Stowarzyszenie Przyjaciel

Piekary Śląskie

Mimo ponad 20 stopniowego mrozu humory dopisywały, bo program wycieczki był bardzo ciekawy.

Pierwszy dzień rozpoczął się wczesnym rankiem od wejścia na pokład luksusowego autobusu. Darmowy internet na pokładzie, wspaniałe czerwone, skórzane fotele i przemili kierowcy sprawili, że droga między Katowicami a Warszawą nie dłużyła się za bardzo. Zaraz po przyjeździe czeka na dzieci pierwsza atrakcja. Mała, bo mała, ale jednak. Jazda metrem, to jednak frajda.Wysiadamy pod Pałacem Kultury. Szybko na obiad, bo zgłodnieliśmy. Zaraz po pysznym obiedzie w Sphinksie ruszamy na spotkanie z... nauką. Tak, z nauką, mimo ferii. Odwiedzamy Centrum Nauki Kopernik. Spędzamy tam kilka godzin bawiąc się, oglądając i dotykając wszystkiego, czego można dotknąć. Późnym, bardzo mroźnym popołudniem, szybciutko idziemy do hostelu, w którym mamy spać. I tu kolejna miła niespodzianka. Hostel "Puffa" pozwala nam odpocząć, korzystać z internetu i wspaniale się wyspać. Jednak przed pójściem spać jeszcze wieczorna wycieczka na Mariensztat, Stare Miasto, pomachanie panu prezydentowi przed jego pałacem.

Bardzo zmarznięci, ale zadowoleni szybka zasypiamy, bo następnego dnia kolejny dzień atrakcji. Najpierw śniadanie, a zaraz po nim przejazd do Muzeum Powstania Warszawskiego. To były niesamowite odwiedziny. To muzeum zrobiło na dzieciach wielkie wrażenie. Możliwość obejrzenia i dotknięcia autentycznych eksponatów z okresu Powstania Warszawskiego, na przykład motocykla BMW czy przejście zaaranżowanymi kanałami, to najlepsza lekcja historii jaką nasi podopieczni przeżyli. Ponad 2 godziny spędzone w Muzeum nikogo nie znudziły. Później jeszcze obejrzenie Warszawy z 30. piętra Pałacu Kultury i Nauki i, niestety, nadszedł czas powrotu. Znowu przejażdżka metrem i już czeka nas na czerwony autobus, który zawiezie nas do Katowic.

Wycieczka była dla całej 12. wspaniałą nagrodą za pracę w I semestrze. Mamy nadzieję, że zaplanowana przez nas nagroda dla najlepszych uczniów piekarskiego Domu Dziecka dojdzie do skutku. A w planie mamy coś jeszcze ciekawszego.